Najstarszy szewc w moim mieście ma 96 lat

20180927_100730.jpg

Byłem dzisiaj u szewca.

– Dzień dobry panu, przyniosłem buty mojej mamy. Wymieni pan fleki?
– A owszem, kierowniku, a owszem, piętnaście złotych przy odbiorze będzie się należało – mówi, siedząc na starym krzesełku, z igłą szewską i jakimś pantoflem w rękach.
– Myślałem, że już Pan dawno nie pracuje. Z dziesięć lat temu u pana ostatnio byłem.
– A pracuje się, pracuje, kierowniku. Ludzie buty przynoszą, kierowniku. Się pracuje. – spuszcza wzrok.
– To pana świadectwo zawodowe? – pytam, pokazując wielki, przedwojenny dyplom oprawiony w ramę na ścianie, nad wielką szafą pełną starych butów.
– A moje, kierowniku.
– To ile lat pan już robi w zawodzie?
– To już z osiemdziesiąt będzie, kierowniku. W rok przed wojną zacząłem…
– Wypisze mi pan jakiś papier na te buty?
– A po co, kierowniku? Osiemdziesiąt lat jednego sznurowadła nie zgubiłem.

Pan Tadeusz Trypuz urodził się w roku 1922 w Kruszewie. Swój zakład prowadzi od lat 90-tych w pawilonie przy ulicy Bema 11 w Białymstoku, jedynym takim miejscu w całym Białymstoku, przechowalni umierających zawodów: szewców, kaletników, krawcowych, zegarmistrzów i gorseciarek.

Jak by nie liczyć, pan Tadeusz ma już tylko cztery lata do setki i nadal pracuje. Podupadł od naszego poprzedniego spotkania. Skurczył się, zmarniał. Słabo widzi i słyszy, ale dzielnie pracuje. Próbował napisać ołówkiem moje nazwisko na podeszwie buta do oflekowania, ale odwiodłem go od tego pomysłu.

– Proszę nie podpisywać, przecież osiemdziesiąt lat niczego pan nie zgubił.
– No tak, kierowniku, no tak.

Mimo pięknych lat i nieuniknionych z racji wieku ułomności, pan Tadeusz Trypuz jest solidnym fachowcem, a o tych coraz trudniej. Kilka razy robił mi buty i zawsze byłem zadowolony. Dlatego, jeśli będziecie chcieli poczuć zapach setek porozrzucanych w chaosie skórzanych butów z ośmiu dekad, piękne maszyny Singera, a przede wszystkim tego wspaniałego, skromnego człowieka (i chcieli dać mu zarobić parę groszy), koniecznie odwiedźcie ten zakład, póki nie jest za późno. Bema 11 lokal 33, Białystok.

20180927_101038

Reklamy