Cerkiew w Fastach

Najbardziej lubię ten właśnie widok, kiedy zjeżdża się do Fast wśród jabłkowych sadami, od strony Porosłów. Ekspozycja jest imponująca, jak na ten nizinny region, w którym mieszkam. Jedzie się z góry, a spokojną kontemplację ułatwiają liczne progi zwalniające oraz niestrzeżone przejście kolejowe na trasie do Ełku. Jedzie się wolno. Widzi się zdumiewający skyline, który jest szczególnie piękny o zachodach i wschodach słońca. W oddali, po lewej, zarys dobrzyniewskiego kościoła, i cała ta miejscowość podana jak na talerzu. Po prawej, zarys wieżowców, supermarketów dużego miasta, a w samym środku tej scenerii – cerkiew w Fastach. Skromna, a jednocześnie monumentalna. Pasująca do nudnego krajobrazu tego podmiejskiego miejsca jak kwiatek do kożucha. Zbyt ładna, zbyt wysmakowana, zbyt klasyczna, jak na to miejsce stanowi przepiękną, obcą narośl na krajobraz podmiejskiego osiedla zakładów samochodowych, brzydkich domków z betonu, oczyszczalni ścieków, upadłego kombinatu przędzalnianego i sznura samochodów ciągnących w kierunku Ełku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s