Codziennik sześćdziesiąty – jak gdyby nic

Pewnego dnia, za kilka, a może kilkanaście lat, przyjdzie taka chwila, że będę mógł powiedzieć sobie i Jemu: idziemy na spacer, na obiad, do kina albo na koncert. Bo przetrwaliśmy złe sytuacje i pokonaliśmy złych ludzi na naszej drodze. I nie zatruliśmy się ich złymi emocjami. I pójdziemy tak, jak gdyby nigdy nic.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s