Polskie kimchi – 폴란드 김치

SONY DSC

Przez wiele lat żyłem w błędnym przekonaniu, że zamiłowanie do kiszenia warzyw, owoców, ale tak naprawdę wszystkiego, co nadaje się do jedzenia, właściwe jest wyłącznie słowiańskim ludom Środkowo-Wschodniej Europy.  A jako że przestrzeń na wschód od rzeki Wisły i na zachód od rzeki Ural jest szczególnie bliska mojemu umysłowi, sercu i żołądkowi, z rozkoszą oddawałem się kontemplowaniu mojej kulturowo – jak mi się błędnie zawsze wydawało – tradycji konserwowaniu żywności przy pomocy fruwających – jak mi się błędnie wydawało – tylko pod tą szerokością geograficzną – bakterii mlekowych.

Kiszenie nie jest – w czym się nie myliłem – najpopularniejszym sposobem konserwacji żywności stosowanym przez ludzkość. Nigdzie też – poza dwoma wyjątkami – kiszone potrawy nie stoją na czele kulinarnych tradycji narodowych. Owszem, w Maroko kisi się cytryny, w Szwecji – śledzie, a Norwegowie – pstrągi. Wydawało mi się jednak, że nie ma takiego uwielbienia dla kiszonek, jak u moim domu – w Polsce, na Ukrainie i Białorusi. Kiszona kapusta, ogórki, pomidory, papryki – myślałem, że to tylko Środkowo-Wschodni Europejczycy uczynili z tych potraw swój znak rozpoznawczy.

Otóż – jak to zazwyczaj ze mną bywa – myliłem się. W Korei kiszenie kapusty urasta do rytuału podobnego do jesiennego kiszenia kapusty na podlaskich i poleskich wsiach, gdzie wielka, drewniana lub kamienna beczka pełna ukiszonej kapusty kalorii służyła za podstawowe źródło witamin, minerałów i odżywczych kalorii.

Koreańską kiszoną kapustę robi się oczywiście inaczej, niż tutaj, ale podstawowa idea jest taka sama. W sieci jest wiele przepisów na oryginalne kimchi po polsku, bo danie robi – i słusznie – furorę. Tam również przygotowuje się je w beczkach pięćdziesięcio- lub nawet stulitrowych. Koreańczycy używają do kimchi kapusty pekińskiej, którą siekają na większe kawałki, niż u nas i zalewają ją ostrą w smaku papką z mąki ryżowej. Spróbowałem w zeszłym roku zrobić kimchi, ale jako że w moim mieście nie można jej dostać w żadnej restauracji, nie byłem w stanie stwierdzić, na ile moja twórczość przypomina prawdziwe kimchi.

SONY DSC

Dlatego w tym roku wymyśliłem, że zrobię polskie kimchi – kiszoną kapustę wzorowaną na zasadach koreańskich, ale przy użyciu wyłącznie tutejszych składników. Zamiast kapusty pekińskiej – kapusta polska. Zamiast sosu rybnego – liście lubczyku. Zrezygnowałem z mącznej melasy. Dla ostrości – polska papryka, por itd. Dla koloru – nasz polski burak… 

Jestem pozytywnie zaskoczony rezultatem. Moje kimchi jest kompromisem między polską, słoną kiszoną kapustą, a koreańską, ostrą i ciężką kapustą pekińską. Myślę, że gdzieś w okolicach Uralu mogłaby komuś posmakować.

Przepis na polskie kimchi – 폴란드 김치

Składniki:

  • 1 polska kapusta
  • 1 por
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka żółta
  • 1 czerwony burak
  • 1 papryczka chilli
  • 3-4 liście lubczyku
  • szczypior

Kapustę posiekałem na płatki wielkości mniej więcej pudełka od zapałek. Z jednej średniej kapusty wychodzi mniej więcej kilogram surowca. Zasypałem kapustę łyżką soli i pozostawiłem do puszczenia soku. Czynność powtórzyłem po godzinie. Następnie kapustę wrzuciłem do dużej miski. Dodałem do niej pokrojonego w cienkie plastry pora, papryki pokrojone w mniej więcej kwadraty podobnej wielkości, co kapusta i buraka pokrojonego na cienkie plastry, posiekaną jak najdrobniej papryczkę chilli oraz liście lubczyku i posiekany szczypiorek. Wszystko dokładnie pomieszałem, wsadziłem do dużego słoja tak, aby pozostawić jak najmniej przestrzeni.

Wszystko zalałem roztworem nieprzegotowanej wody i soli w proporcjach: jedna łyżka stołowa soli na litr wody. Lekko zakryłem słoik nakrętką bez dokręcania (bakterie mlekowe muszą mieć dostęp do polskiego kimchi). Pozostawiłem słoik w temperaturze pokojowej na około 7-10 dni. Polskie kimchi było gotowe – słone i jednocześnie ostre, dzięki czemu orzeźwiające i rozgrzewające. Zajadam je do obiadu albo tak – po prostu – kiedy chcę coś przekąsić. Aby nie stało się zbyt kwaśne, trzeba je przechowywać w lodówce lub – jak u mnie – na balkonie.

SONY DSC

Smacznego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s