Codziennik czwarty – wrzeszczy wrzesień, że już jesień

DSC_2700

„Wrzeszczy jesień, że już jesień”. Nad ranem na ulicę zeszła mgła. Ziemia w doniczkach pelargonii jest wilgotna, choć od kilku dni nie padało. Ranek przywitał mnie zimną i wilgotną trawą, kiedy szedłem po szóstej do auta. Za anteną samochodową umościł się rdzewiejący liść klonu. Gdy kilka godzin później parkowałem w tym miejscu, pomogłem jakiemuś chłopcu zbierać kasztany. Niewiele ich już.

Brzoza mojego syna się trzyma i dzielnie broni się przed jesiennym wiatrem i ma wciąż komplet liści. Sięga już pierwszego piętra. A gdy ją tam sadziłem, nie dosięgała mi do ramion.

Noce i poranki są zimne, ale za dnia było dzisiaj dwadzieścia siedem stopni. Odwiedziłem znajome stragany na giełdzie. U pani z Plosek kupiłem kilka jabłek, cebul i marchewek. Pozałatwiałem sprawy i z ulgą wróciłem do domu, do pisania.

Pojechałem jeszcze na działkę, po resztę jabłek i moje papryczki ze szklarni. To jest ten czas, kiedy zabiera się z ogrodów resztki tego, co się jeszcze może przydać.

Z jabłek zrobię wino. Papryczki zabieram do domu, bo noce są już dla nich zbyt chłodne.

Biorę od mamy półtorej kilograma opieniek, bo biedna nie ma już siły i czasu, aby przerabiać te wszystkie grzyby. Robię z nich sałatkę z papryką, cebulą i sosem pomidorowym, pakuję do słoików i pasteryzuję. Znowu jeden słoik pęka. Sałatka jest ciężka, będzie pasowała do duszonego mięsa ze świni.

Testuję na patelni po raz pierwszy w życiu jakieś pospolite gołąbki (grzyby). Gołąbkiem jest też sławny rydz. Te dzisiejsze smakowały nieźle. Nie mam żadnych rewolucji żołądkowych. Kto nie ryzykuje, ten nie je gołąbków.

Rozlewam do butelek nalewkę na mirabelkach z Górki Miłości na Pietraszach. Powinna być niezła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s