Niedokończone domy

DSC01431n

Krajobraz prowincjonalnych miasteczek i wsi upstrzony jest tysiącami niedokończonych domów. Wszystkie są takie same, choć budowane z betonowych pustaków są legalną albo tylko estetyczną anarchią architektoniczną, krwawym wrzodem jątrzącym brzydotę między przedwojennymi kamienicami albo domami z drewna. Nie mają tynku ani balustrad. Ich balkony są złym snem rodziców, których pozostawione bez opieki potomstwa spadają z pierwszego lub drugiego piętra wprost na wylany niedbale podjazd dla samochodu. Azbestowe dachy i stalowe, pordzewiałe rynny, zdradzające tryb ekonomiczny inwestorów, budujących wymarzoną willę dla dwupokoleniowych rodzin. Te nieukończone domy stoją w miejscu po starych, rozebranych, drewnianych domach. Są zdeformowanym, zdegenerowanym, nieudanym symbolem tak zwanej nowoczesności, która sprowadzała się do ścian z betonu, kibla i łazienki i centralnego ogrzewania. Po tych domach nie można chodzić w butach. Pachną grzybem na ścianach, wstydliwie przykrytym tapetą, odlepiającą się pod sklepieniem i nierówno wypoziomowaną ścianą. Górują dumnie nad drewnianymi domostwami naszych babć i prababć, dziadków i pradziadków.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s