A handshake of carbon monoxide

Zaprawdę powiadam ci: żadnych postanowień. Dużo zaś doświadczeń oraz egotycznych życzeń. Miesiące w szklanym słoiku napełnianym stopniowo wodą. A handshake of carbon monoxide. Uścisk dłoni z tlenkiem węgla, w tej piosence, której płynący przez całą ścieżkę pochód przypomina świąteczną kołysankę. Thom Yorke łapiący resztki powietrza. Wychodzenie na powierzchnię. Kislorod.

Do metalowych kontenerów na śmieci gówniarze wrzucają petardy, a w sklepach hurtowo idą ruskie szampany.

Żadnych niespodzianek, żadnych alarmów, żadnych filmowych historii na siłę, żadnego kiczowatego spektaklu z życiem w roli głównej. Żadnego szafowania emocjami. Wchodzenia w zakręty zgodnie z techniką jazdy: nie na hamulcach, nie na luzie, ale z lekkim przyspieszeniem, na wysokim przełożeniu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s