Zmarznięte plecy

P. stoi za barem tej ponadczasowej knajpki przy teatrze od kiedy zacząłem tam bywać. Na pewno był to jakiś mroźny grudniowy wieczór zasypany śniegiem, dzień taki, jak dzisiaj, na pewno przyprowadził mnie tu ktoś z przyjaciół, na pewno od tego czasu spędziłem tu kilkadziesiąt długich, pamiętnych wieczorów. Sarkastyczno-serdeczny humor P. jest jednym ze znaków rozpoznawczych tego miejsca.

Przez tę knajpę przetoczyły się dziesiątki gorszych i lepszych barmanów, kilka pokoleń uczniów, studentów i aktorów, prowincjonalnych odgrywaczy ról, którzy wpadając na jednego w przerwie między próbami zwykli siadać przy jednoosobowym stoliku przy samym barze, stoliku, za którym oprawione w spróchniałe drewno, oparte o ścianę lustro odbija ciepłe, mroczne, brązowe wnętrze ozdobione monidłami, oświetlone matowymi, pulsującymi mętnym światłem dwudziestkami.

Przestrzeń tego miejsca rozpoczyna drewniany bar, a kończy ogromna szyba wychodząca na park. Kiedy jest zimno, sentymentalnie i kiedy jest się w centrum, nie ma żadnej alternatywy, jeśli celem jest ucieczka przed wszystkim. Dwa ulubione stoliki: pierwszy znajduje się w samym rogu – dwuosobowe miejsce przy ścianie z monidłem, skąd można obserwować wchodzących i wychodzących, jednocześnie pozostając niezauważonym. I miejsce drugie, tam, gdzie kiedyś kończyła się ta knajpa – popisany długopisowymi deklaracjami miłości stolik z dwoma szufladami pełnymi bezwartościowych książek (wczoraj widziałem tam coś Gouldinga), mętnym światłem żółtawej żarówki nad głową, przy pomalowanym brązową farbą olejną kaloryferem, do którego przutula się zmarznięte plecy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s