Do widzenia, dzień dobry, au revoir, Simone

Wszyscy mówią bardzo słusznie, że nie znam się na muzyce. Prawdopodobnie tłumaczy to fakt, że nie znam nikogo, kto by tak kochał te trzy hipsterki z Nowego Yorku. Nikt nie przyznał mi się nigdy, że spędził z nimi kilka intymnych godzin w nocnym samochodzie, pędząc sto sześćdziesiąt na godzinę po autostradzie, gdzieś między Poznaniem a Berlinem, pewnego gorącego lipca trzy lata temu.

Gdy jedzie się nocą po autostradzie, wszystko określają jasne plamy mijanych słupków i znaków drogowych i białe pasy linii namalowanych na asfalcie. Monotonia tych świateł zmienia kierowcę w automat: piątka, redukcja do czwórki, kierunkowskaz, zjazd na lewy pas, krótkie, mijanie kolejnego tira, długie, kierunkowskaz, prawy pas, piątka, gaz do dechy, redukcja, czwórka, kierunkowskaz….

Wtedy dźwięki i muzyka są wszystkim. Lubię jadąc latem otwierać okna w aucie i słuchać, jak powietrze wdziera się do środka i tak pięknie dudni, z trudem próbując opuścić pędzące wnętrze. Samochodowe odtwarzacze mp3 to wspaniały wynalazek. Mam te dziewczyny z Au Revoir Simone na co trzeciej płycie walającej się po aucie i kiedy zdarzało mi się jeździć nocą gdzieś po Polsce albo Europie, zawsze mi śpiewały te trzy dreampopowe, nieśmiałe amerykańskie dziewczęta.

Najbardziej lubię Annie Hart, najwyższą z ich trojga, śliczną blondynkę o delikatnych rysach twarzy i słowiańskich kościach policzkowych. Odważyłem się nawet którejś bezsennej nocy porozmawiać z nią przez internet. Zdaje się, że rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób ich „The Lucky One” znalazło się w „Greysach”, ale potem gadaliśmy też o Nowym Yorku, o książkach i najlepszych fryzurach dla wysokich kobiet.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s