Pracowanie

Najstarszym zawodem świata wcale nie jest to, o czym myślicie. Najstarszy zawód świata to przecież zrywanie jabłek. Ewa zerwała jabłko i od tej pory jesteśmy w dupie – wygnanie z raju i trwające tysiące lat zaprzątanie sobie przez ludzi problemami, które wcześniej były fikcją: żeby się ubrać, harować od świtu do nocy, konkurować z innymi.

To oczywiście ironia. Nie potrafię nie pracować, choć praca częściej niż satysfakcję daje zapomnienie. Kilka lat temu pracowałem ponad siły, na cztery etaty, dwadzieścia godzin na dobę, przez pół tygodnia u siebie, przez pół tygodnia w stolicy. Zmęczenie, adrenalina pracy na termin, często śrubowany do pojedynczych minut, zmęczenie i stres mogą być wspaniałymi narkotykami pomagającymi w czasowym przygnębieniu, depresji, frustracji, złości na swoje życie albo na bliskich. Przez wiele lat wychodziłem z domu o 5-tej i wracałem o 23 tylko po to, aby zasnąć. Oduczyłem się tego, czym jest dom.

A teraz okazało się, że nie mogę być tak aktywny, jak bym chciał. Brakuje mi tego zapomnienia, jakie daje praca, szczególnie, kiedy chcesz zapieprzać od świtu do nocy dla kogoś, a nie możesz. Nie da się wrócić do tego stanu przed zerwaniem pierwszego jabłka. Jak będę już mógł, potrafił, będę pracował jak dziki wół.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s