Wer jetzt allein ist, wird es lange bleiben

Nie ma lekko. Zbliża się czas pustki, ciemności, złych nastrojów i tęsknoty za przeszłością. Tylko bohaterowie i głupcy przeżyliby go z uśmiechem na ustach. Uśmiechem bohaterskim albo głupkowatym. Drżenie, zimne poty, ból i chłód kiedy po raz szósty budzisz się w mokrej i zimnej pościeli, a tabletki na sen, na ból, na nastrój nie działają. Natręctwa przybierają kolosalne rozmiary; od tygodnia siedzą w głowie trzy słowa jednej piosenki. A na komputerze zostały ci już same horrory i psychologiczne dramaty, bo obejrzałeś już wszystkie głupie komedie świata.

Jeśli miewam sny, to tylko przyjemne, jakby umysł w tej przestrzeni wzglednej nieświadomości próbował wysysać z mózgu ostatnie miligramy endorfin. Śnię o przyszłości, o tym, co mogłoby się wydarzyć, o czym marzę, bo cały dzień to myślenie o tym, co było. Poczucie własnej wartości, duma i szacunek do siebie nigdy nie były moją najsilniejszą stroną, a teraz zmiejszyły się, a właściwie ich nie ma.

Internetowy ekshibicjonizm jako próba nawiązania kontaktu ze światem, światem w rzeczywistości ograniczonym do 50 metrów kwadratowych pustego mieszkania naszpikowanego śladami przeszłości. Sześć kaw pod rząd, cztery razy prysznic, układanie po raz kolejny ubrań w szafie, żeby tylko czymś zająć głowę, żeby tylko przez chwilę nie myśleć. Pusty, powierzchowny świat internetowych znajomości, który daje chwilowe, nieprwdziwe ukojenie.

Czytanie, ale tylko krótkich form. Wiersze znowu, intelektualna masturbacja. Chodzenie z kąta w kąt. Dziennie dwa, trzy akapity doktoratu w momencie, kiedy napłynie do ciebie jakiś nieco lepszy sygnał, jak wypłynięcie na chwilę na powierzchnię, wykorzystuję te kilkanaście minut na to, co powinienem robić przez cały czas, ale nie dam rady.

Gdzieś na samym dnie stosów nieprzeczytanych książek poukładanych w stosy przy ścianie, dawno nie studiowany Rilke. Otwieram na pierwszej lepszej stronie. Czy zrozumiem ten piękny język? Czy zrozumiem ten stan? Czy sobie z nim poradzę? Czy to się kiedyś zmieni?

(…)

Wer jetzt kein Haus hat, baut sich keines mehr.

Wer jetzt allein ist, wird es lange bleiben,

wird wachen, lesen, lange Briefe schreiben

und wird in den Alleen hin und her

unruhig wandern, wenn Blätte treiben

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s