Lato w Tajlandii

Kiedy ludzie spotykają się, na domowych obiadach, w knajpach i restauracjach, dworcach autobusowych, sklepowych kolejkach, pod lekarskimi gabinetami lub salami egzaminacyjnymi, na ławce w parku czy przystanku pekaesu, zazwyczaj rozmawiają o przeszłości. Opowiadają o starych przyjaźniach, dobrych i złych przygodach, sukcesach i porażkach. Mówienie o przeszłości jest łatwiejsze, bo choć zabija ją ułomna ludzka pamięć, skrzywiają emocje, rozmywa czas, poddaje się ludzkiej potrzebie porządkowania, ulega narracji opowieści.

Piszę tutaj o tym, co było, bo tak jest łatwiej. Zebrać wokół siebie zdjęcia z podróży, stare bilety, rachunki z restauracji, stare euforyczne bądź traumatyczne smsy wysyłane stamtąd. Usiąść na dupie z kieliszkiem wina, powspominać i napisać.

Żeby myśleć o przyszłości, potrzebny jest porządek w głowie. Nie mam tu na myśli ramowego planu przyszłości rozpisanego na dwadzieścia lat do przodu, ale o spokój o tu i teraz. Przyszłość nigdy nie podda się planowaniu i bądźmy jej za to wdzięczni. Wydaje mi się, że tak jak nie da się zmienić tego, co było, tak trudno jest decydować i przewidywać to, co będzie.

Więc trzeba poddać się tej wiośnie i latu z ufnością i miłością. Trzeba pomyśleć o tym, co będzie jak Shane McGowan w piosence o lecie w Tajlandii.

(pomyślane wczoraj, kiedy naprawdę zacząłem wierzyć, że to będzie najpiękniejsze lato mojego życia)

Advertisements

1 komentarz do “Lato w Tajlandii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s