Fuck Forever, czyli osiemnastoletnim Volkswagenem Golfem w podróż po Europie

Ta opowieść powinna się kończyć tak, jak zaczyna się teledysk. Smutna, mokra, pieprzona jesień. Obskurne kino – bardziej Krosno niż Londyn. Ciemne i siwe od dymu przestrzenie. Gdzieś w kącie, przy stoliku, otoczona fanami siedzi była gwiazda podkarpackiego rock’n’rolla, której sława docierała nawet do Rzeszowa. Twarz ma spuchniętą od wódki, ale mówi składnie. Opowiada o koncercie w Lesku, w osiemdziesiątym siódmym, kiedy do klubu Zenit wpadli milicjanci ze skinheadami. Bijatyka, jakiej Bieszczady wcześniej, ani później nie widziały.

Od tego stolika wstaje w tym momencie młody mężczyzna. Kamera podąża przed nim. Robi kilka kroków, z nieobecnym spojrzeniem idzie w kierunku małej, okratowanej dziury w ścianie. Po drugiej stronie siedzi ona. Ma pewnie dwadzieścia, dwadzieścia trzy lata, ondulowane włosy do ramion, zbyt czerwoną szminkę i mało niebieskie oczy. Pyta go, w czym może pomóc. On mówi, że nie wie.

Tak naprawdę się znają. Przed miesiącem wrócili ze wspólnej wyprawy po Europie. Kupionym za trzy tysiące volkswagenem golfem przejechali cały kontynent. Spali na stacjach benzynowych, jedli w barach szybkiej obsługi i makdonaldach, kochali się, pili albańskie wina i portugalskie rumy. Nie odbierali telefonów ani nie sprawdzali poczty.

Na hiszpańskiej autostradzie, gdzieś między Grenadą a Caceres, w suchości lata i czerdziestostopniowym upale, 21 sierpnia 2006 roku stało się to, co rozpoczyna tę opowieść. A śmierdzące kino w Sanoku i nieobecne oczy tego chłopaka są na samym końcu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s