Podlaskie Bieszczady

Pewien związek pomiędzy podlaskim i podkrarpackim końcem świata poczułem już wtedy, gdy wyjeżdżałem z miasta na północ, szosą ełcką. Właśnie robi się powoli ta zimna, nieprzyjazna jesień. Lekko dżdży, powiewa zimny wiatr, na polach leżą mgły i jeszcze tylko gdzieniegdzie skrzeczy jaskrawość jesiennych liści.  Skulone sylwetki przy zdewastowanych przystankach PKS, otulone w jesionki, z zimowo-jesiennymi okryciami na głowach, uchylają się przed wiatrem. Nie da się słuchać niczego innego poza The Cure, kiedy szczęśliwie jedzie się w ciepłym samochodzie i ogląda te obrazki zza skropionej deszczem szyby. Takie podlaskie krajobrazy bardzo przypominają mi Bieszczady. Myślę, że teraz Ustrzyki są bardzo podobne do Moniek, a wjazd do Knyszyna jest taki sam, jak panorama Lutowisk. W tychże Mońkach, nieopodal przejazdu kolejowego, wypatrzyłem oddział Bieszczadzkiego Banku Spółdzielczego i poczułem się jeszcze bardziej tam. Z tygodnia na tydzień odkładam ten wyjazd i coraz bardziej mam na tę wyprawę ochotę, coraz bardziej czuję, że jest mi bardzo potrzebna.

Reklamy

2 komentarze do “Podlaskie Bieszczady

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s