Ekspertyza

Brak snu jest oczywisty i zrozumiały. Sposobem na złe i uporczywe myśli jest praca – nawet, jeśli dotyczy baraków z blachy i ich społecznych implikacji. Więc, pomimo trzech godzin snu, szybka ucieczka z domu i wtedy, gdy chrześcijanie w niedzielnych strojach (chłopcy – ciemne spodnie, czarne spodnie pod kant i biała koszula, koniecznie w te spodnie; dziewczęta w białych rajstopach i sukienkach z ramączkami) tłumami ciągną do swoich świątyń, ja biegnę na kawę, najpierw dwie espresso, potem latte dla podtrzymania efektu. Pisanie sprawia przyjemność, szczególnie w pomieszczeniu z klimatyzacją i bezprzewodowym internetem, kiedy za oknem prawie trzydzieści w cieniu. Myśl o kontenerach mieszkalnych pozwala na chwilę uciekać od myśli o mniejszych i większych klęskach (które i tak w końcu zdołamy przekuć w wiktorie, w końcu po dwudziestce jest dopiero osiem, a nie dziesięć lat, więc to nie ostatnia szansa-stacja).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s