Hłasko

Ostatnio sporo myślenia i rozmawiania o literaturze. I – jak zawsze w takich wypadkach – pojawia się, jak na zawołanie – bohater tych rozmyślań, ktoś, kto dostarcza konstrukcji wrażeń nie tyle porządkującej chaos, a raczej nadającej nawet niezbyt pozytywnym stanom jakiś sens. Tym razem to Marek Hłasko nadaje sens jakiemuś idiotycznemi rozedrganiu i chaosowi.

Literatura nie jest w stanie wyjaśnić, przewidzieć. Nie jest w nawet w stanie uporządkować. Daje jednak pewien punkt odniesienia, którego w szczególnie beznadziejnych sytuacjach nie sposób przecenić. A u Hłaski najlepsze wydaje się połączenie siły i słabości, miłości i niechęci, żalu i zwycięstwa. cynizmu i szczerości. Tylko genialna literatura potrafi tworzyć syntezy, z którymi nigdy nie poradziła sobie na przykład filozofia. A ta ostatnia – wydaje się, że niepotrzebnie – próbuje odpowiadać na pytania, na które tacy, jak Hłasko, odpowiedzieli już bardzo dawno. Oczywiście na tyle, na ile da się odpowiedzieć na takie pytania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s