Może kiedyś, innym razem…

To jedna z najbardziej wzruszających scen filmowych, jakie ostatnio widziałem, doskonale odpowiadająca mojemu osobistemu mitologizowaniu Dwudziestolecia. Jestem w zdecydowanej kontrze wobec ideologizowania tzw. pokolenia Kolumbów (już sama ta nazwa wydaje mi się bardzo nieadekwatna, chybiona, po prostu zła). Wydaje mi się, że ci, którzy przeżyli wojnę i ci, którzy piszą o tych ludziach, nazywając ich patriotami, endekami, antysemitami, piłsudczykami czy jakkolwiek inaczej, nie dostrzegają pewnych ahistorycznych, uniwersalnych cech ludzkiego charakteru, które przysłaniają wszelkie ideologiczne narracje. Bohaterowie „Jutro idziemy do kina” nadużywają alkoholu, myślą przede wszystkim o dziewczynach i muzyce, a podstawowym celem ich dopiero co rozpoczętych dorosłości jest przeżyć swoje życia szczęśliwie. Nie przeszkadza im to w byciu sumiennymi uczniami i studentami oraz – jak najbardziej – patriotami skłonnymi oddać swoje życie za ojczyznę. Tyle że praca i patriotyzm są przez nich traktowane jako nieodłączny element tego, co dzisiaj nazwalibyśmy dobrą zabawą. Bohaterowie filmu „Jutro idziemy do kina” nie różnią się w niczym od bohaterów polskiego Marca i  francuskiego  Maja’68.  Wszystkim im chodziło o to, żeby „coś się działo”, żeby było jakieś zamieszanie. Można to oczywiście tłumaczyć wyrywaniem się z dzieciństwa, chęcią wejścia w dorosłość z hukiem i efektem. Są to plany krótkoterminowe, ograniczone do teraźniejszości zamkniętej wyjątkowo obiecująco rozpoczynającym się wieczorem. Wszystkie tzw. „poważne” sprawy mogą poczekać…

Advertisements

2 komentarze do “Może kiedyś, innym razem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s