Strach przed miastem bez ludzi

Supraśl przypomina pod tym względem inne podlaskie miasteczka, których świetność jest już przeszłością. Do późnego popołudnia toczy się w nich jeszcze jakiekolwiek życie. Kobiety robią zakupy, mężczyźni przesiadują na gankach domów, a młodzież gromadzi się nad rzeką lub zalewem, słuchając muzyki i pijąc piwo. Kiedy jednak słońce zaczyna niepokojąco zbliżać się do linii puszczańskich drzew na horyzoncie, miasteczko natychmiast pustoszeje. Nawet psy, o ile mają swoich panów, trzymają się granic swoich podwórek.

Dziwnie się spaceruje zmierzchem po takich miejscach, jak Supraśl. Nawet, kiedy jest ciepły wieczór, ciekawe towarzystwo, a komary nad zalewem mniej uciążliwe niż zazwyczaj. Poczucie obcości i odklejenia od doświadczanej rzeczywistości dominuje nad innymi wrażeniami. Jest się bardzo na zewnątrz, bardzo poza tym miasteczkiem. Nie sposób wejść w ten żyjący miejski organizm, bo to ciało jest nieżywe. Strach przed miastem bez ludzi jest jak lęk przed śmiercią.

Reklamy

1 komentarz do “Strach przed miastem bez ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s