Muzyka, czwartek

Gazeta.plPrzytłumione dźwięki koncertu słychać było już na Waszyngtona. Przechodziliśmy między blokami na Wesołej, a przy boisku, które pamiętam z czasów, kiedy mieszkał przy nim mój przyjaciel, było ich już bardzo wielu. Naprawdę wyjątkowo zrobiło się jednak już przy akademikach. Tłumy ludzi przesiadujących na murkach, trawnikach, ławkach, pijących piwo z butelek, podekscytowanych, żywych. Czytelne analogie historyczne. Tłumy przemieszczające się z miejsca na miejsce. Kipiąca potrzeba, aby „coś się działo”, nieważne co. Zbliżamy się do sceny. Bramka, dwa złote za wstęp, kontrola osobista. Na scenie Jamal. Wielki telebim, głęboki bas. Groteskowość sposobu poruszania się członków zespołu połączona z głębokim przejęciem, subiektywnie przeżywaną misją. Stoimy daleko, na ziemi setki plastikowych kubków po piwie za trzy sześćdziesiąt za zero cztery. W powietrzu kipi alkohol, radość, ekscytacja.

Zdjęcie pochodzi ze stron Gazety Wyborczej gazeta.pl.

Advertisements

1 komentarz do “Muzyka, czwartek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s