Gdziekolwiek się położę

Nie oglądałem żadnego filmu z udziałem Scarlett Johansson, ale to, co wyprawia na nagranej przez siebie, przy współpracy z Davidem Bowie płycie, to całkowita i stuprocentowa miazga. Album składa się z piosenek Toma Waitsa zaśpiewanych przez Scarlett w sposób całkowicie niepowtarzalny i mistyczny. Przestrzeń, rockowa pompatyczność, słońce i groza. Aha, sprawdziłem, widziałem Scarlett w Lost In Translation. Ten film klimatem bardzo odpowiada tej muzyce. Muzyce, w której jest coś bardzo, ale to bardzo wyjątkowego. Kładzie na kolana, mam ochotę się położyć, gdziekolwiek.

Advertisements

1 komentarz do “Gdziekolwiek się położę

  1. Moja faworytka. „Lost in Translation” to bodaj jedyny film ze współczesnego kina, którego byłbym w stanie postawić na półce z klasyką gdzieś obok „Casablanki”. Spoko, że chwalisz, byłem ciekaw tej płyty, a już pojawiły się pierwsze baaardzo krytyczne opinie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s