Ach, ta poezja….

…drogi Marzycielu, wiosennie mi do głowy uderzyła, że aż ironię z powagą mylić zacząłem i w poprzednim moim liście humoru i satyry Pana Zwoleńskiego docenić nie potrafiłem. Pochwyciwszy łąkomy kąsek nośnej komparacji połknąłem go łapczywie z kontekstu ogałacając. Stąd grom pretensji i żalów gorzkich. Pokornie chylę kark, Drogi Marzycielu, i na karę czekam z niecierpliwością. Wszak semantyczne nadużycia to największa zbrodnia wobec języka, co moi Mistrzowie Wiedeńczycy już osiemdziesiąt lat temu cierpliwie tłumaczyli wierząc, że język jest jedynym posłańcem prawdy, jakąkolwiek by Ona była.

Smutno mi tej wiosny bez Ciebie, Drogi Marzycielu. Przeto w literaturę uciekam, tęsknotę swoją kojąc. W książki, które podobno naukowcy z Uniwersytetu Bostońskiego za cudowny lek niedawno uznali. A kiedy książki się kończą, wychodzę na ulicę i do klubów oczekując miejskich bardów, którzy za piwo i papierosa koją nerwy poezją.

Widziałem dziś konkurs. Poeci bili się o książki i bilety do kina. Miejscy bardowie i ich wyznawcy, nie szczędząc obelg pod adresem konkurentów i obnażeń wobec proroków, wykrzykiwali swoje objawienia, wśród potu, dymu i łez zgromadzonych. Zwycięzców było niewielu, przegranych – dziesiątki. I, tak jak wczoraj – drogi Marzycielu, nie było Cię ani wśród jednych, ani drugich. Duch Twój jednak krążył, z prorokiem Twoim Falbankiewiczem i Obajwionym Alter Ego Kraszewskiego. Bogdanem Bolesławitą, Kaniową, Dr Alfą i Omegą, Kleofasem Fakundem Pasternakiem. Wielki Kraszewski przeobraził się we własną Antytezę, został Bezczelnym, Małym i Wielkim. Licho czy Cet – chciało by się zapytać…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s