Niepokój

Gdybym miał poszukiwać wyrażenia najlepiej opisującego moje ostatnie doświadczenia czytelnicze, muzyczne, imprezowe, to najlepszym słowem byłby właśnie niepokój. Niepokojąco dobry był wyjazd na Otryt i do Lwowaksiążka Krakauera o tragicznej wyprawie Chrisa McCandlessa, niepokojąca jest też muzyka, której ostatnio słucham, choćby prześladujące od kilku dni „What’s a Girl to Do?Bat For Lashes.

Bat For Lashes to niejaka Natasha Khan, córka pakistańskich geniuszy squasha. W tej muzyce jest to coś, co jest również w historii o Chrisie McCandlessie i we wszystkich tych momentach, co do których wiemy, że są ważne, ale nie potrafimy ich jakkolwiek nazwać. To momenty prawdziwej metafizyki i jeśli kiedykolwiek uwierzę w metafizykę, to tylko w taką. Pora już chyba odświeżyć sobie wczesnego Wittgensteina.

Advertisements

1 komentarz do “Niepokój

  1. nie wiem co rozumiesz przez metafizyke, ale szkoda. nudno bez niej jakos. nietzscheanski poglad o potrzebie metafizyki jako wyrazie slabosci nie przekonuje mnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s