W poszukiwaniu pierwszej, nie ostatniej, prostej. Nocna stacja benzynowa nazywa się Bliska. Dwóch kloszardów przeszkadzających stremowanej, początkującej sprzedawczyni, w ściągnięciu z czipowej karty 50,94 złotych. Dziesięć litrów benzyny i półlitrowy Heineken na sen. A oni dopytują się bezwstydnie o rosyjskiego szampana za niecałe siedem. W końcu decydują się na pół litra Starogardzkiej, które zapewne teraz konsumują na tyłach stacji. A początkująca sprzedawczyni boi się tej wpół do dwunastej w nocy, tego napoczętego nocną zmianą poniedziałku, tego rozpoczętego beznadziejną pracą tygodnia.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s