W przerwach między kolejnymi grupami prawników (tłumaczyłem im dzisiaj rodzaje nazw i stosunki zakresowe) zacząłem czytać książkę o Fregem. Prawnicy bardzo sympatyczni, praca z nimi to prawdziwa przyjemność. Po czterech grupach wracam Plantami na Wydział, wypatrując czyhającej gdzieś w ukryciu, pod każdym krzakiem, drzewem i ławką wiosny. Krótka przejażdżka do Jasionówki, trasą augustowską. Przygotowywanie się do zajęć z metodologii ze sporą ochotą, ale raczej wynikającą z przewrotności i przekory.
Kryzys socjologii opisywany przez Sztompkę, wyrażający się relatywizmem postmodernistycznym, wpływa na powrót tej nauki na „łono” wiedzy potocznej i świata mądrości ludowych. Sztompka tego wprost nie mówi, ale z konstrukcji tekstu w „Słowniku społecznym” widać to wyraźnie. Dylemat, czy mówić o tym jutro studentom.
I jeszcze krótka wizyta w sklepie nocnym po jogurt i coś do jedzenia. Niesamowita mgła, na Lipowej pustki, poniedziałek przecież.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s