Sztuka i czas

Sztuka jest sposobem, w jaki człowiek próbuje ujarzmić, przezwyciężyć mijający czas. Sentencja przypisywana Hipokratesowi mówi: vita brevis, ars longa – życie jest krótkie, sztuka- wieczna. Ta obserwacja przyświeca artystom od wieków.

Literatura jest tą dziedziną sztuki, która swój początek i – w moim przekonaniu – również swoją istotę ma w „opowiadaniu historii”, czyli umieszczaniem ludzi, miejsc i zdarzeń w jakimś porządku czasowym. Więc tak naprawdę cała literatura traktuje o czasie. Nowoczesna, mówi się czasami „postmodernistyczna” literatura próbuje ten klasyczny porządek opisywania historii (linearność, porządek chronologiczny opisywanych zdarzeń) rozbić („zdekonstruować”). Świetnym przykładem takiej dekonstrukcji są „Gry w klasyCortazara – powieść złożona z kilkudziesięciu krótkich rozdziałów, które czytelnik może czytać w dowolnej kolejności, samodzielnie kształtując porządek czasowy opisywanych wydarzeń.

W języku angielskim mówi się o oddzielnym gatunku literackim „Time-travel books” – czyli książki o podróżowaniu w czasie. Są to nie tylko dzieła traktujące o przeszłości, odwołujące się do pamięci czy wspomnień, jak „W poszukiwaniu straconego czasuProusta, ale również podróżami w czasie jest cały wielki gmach literatury futurystycznej („Rok 1984Orwella, czy też cała twórczość Stanisława Lema, który już w latach 60-tych, w niezwykle barwny i artystyczny sposób opisał i przewidział wiele elementów rzeczywistości XXI wieku.

Z mojej osobistej perspektywy, gatunkiem literackim szczególnie mi bliskim, a jednocześnie związanym nieodłącznie z czasem, jest tzw. Bildungsroman” – powieści o dojrzewaniu (z niem. powieść o formowaniu). Jest to patrzenie na przeszłość z perspektywy bezpowrotnie utraconego dzieciństwa. Krzysztof Varga napisał książkę pod tytułem „Bildungsroman„, która jest jakby programowym „przedstawicielem” tego gatunku.

Inne Bildungsroman, wręcz po uszy zanurzone w czasie to na przykład „Dolina IssyMiłosza oraz oczywiście „Pan TadeuszA. Mickiewicza, którego konstrukcja zasadza się na dwóch perspektywach, płaszczyznach czasowych. Początek – Paryż – cała historia dziejąca się w Soplicowie – i na zakończenie „powrót do przyszłości”, do Paryża. No i „P. Tadeusz” to zdecydowanie powieść o utraconej, pięknej młodości.

I jeszcze przyszły mi do głowy, w związku z niedawną śmiercią Ryszarda Kapuścińskiego, Podróże z Herodotem” – świetna literatura, gdzie Kapuściński prowadzi taką literacką „rozmowę” z antycznym podróżnikiem, który żył 6 wieków przed Chrystusem. Podróże z Herodotem są tak naprawdę podróżami w czasie, rozmowami człowieka współczesnego z człowiekiem starożytnym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s