Rano śniadanie w Słoneczku z D., odwiezienie jej na dworzec, potem miła, choć (a może „bo”) wyczerpująca praca przy prezentacji, którą VIRTU przedstawi Porannemu w środę. Trzy osoby, laptop, rzutnik i burza mózgów. Następnie spotkanie w redakcji w E.S. – dosyć chaotyczne, ale owocne. Mróz się robi coraz większy. Po raz pierwszy tej zimy kożuch.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s