Radek Oryszczyszyn

Moja strona domowa – Teksty, materiały, bardziej osobiste sprawy, szwędactwa

Skomentuj »

Duszne majowo-czerwcowe powietrze. W nozdrzach bzowe perfumy. W powietrzu pyłki wszystkich kwiatów. Zapowiadali burzę, ale nic z tego – jak zwykle – nie będzie. Na pewno jest duszność niby jeszcze niedojrzałej, ale już świadomej swojej siły wiosny. Z hangaru zakładu mechanicznego mieszczącego się w okolicach torów, pełnego dźwięków świerszczy i bzykania komarów wydobywa się dudnienie bębnów, basów i gitar. Wszędzie dookoła jest ciemno, tylko siedzący w oddali w krzakach ukryty obserwator widzi sylwetki dziewczyny za perkusją i dziewczyny przy gitarze basowej.

Written by Radek Oryszczyszyn

piątek, 3 Czerwiec 2011 @ 0:35

Napisane w muzyka

Tagi:

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 1 335 other followers