Tylko sztormy
Do najważniejszych rzeczy w życiu dochodzi się drogą gwałtownych wstrząsów. Tezy Kuhna o przewrotach w nauce mogą i powinny być przeniesione na inne poziomy ludzkiej aktywności. Nie tylko nauka, ale również emocje, mobilizacje, praca nad sobą, cholera – nawet uczucia – nie rozlewają się na nowe obszary naszej historii jak morze pod wpływem efektu cieplarnianego. One są bardziej jak sztorm – zawłaszczają nas na moment, by za chwilę osierocić. Potrzebne są więc wstrząsy, aby się zmobilizować, naprawić, odnowić. Dokuczliwość pięciu szwów na nodze może pomóc bardziej niż wielotygodniowa medytacja, wielomiesięczne lektury, długoletnie skupienie.

Daje do myślenia. Nie to żebym sobie nie zdawał sprawy z tego, o czym piszesz. Prędzej to, że zapominamy o takich oczywistych w sumie rzeczach na co dzień. A tak w ogóle “haj fajw” za banner – pierwsze dwie pozycje od góry w “kinie A”, to jedne z fajniejszych filmów, jakie widziałem w tym roku i w ogóle od dawna.
lukaszkusmierz
wtorek, 13 maj 2008 at 21:15